WYPOCZYNEK NA WSI …

BIAŁE BŁOTO

Z historii Białychbłot
Zespół wsi Białebłota: Stara Wieś, Kobyla, Kurza oraz Nowa Wieś administracyjnie przynależą do gminy Brańszczyk w powiecie wyszkowskim. Ich położenie w otulinie największej na Mazowszu Puszczy Białej, w odległości 67 km od Warszawy, a 15 km od Wyszkowa stanowią duży walor turystyczny. I chociaż obecnie są to cztery odrębne wsie to mają one wspólną historię, bo wszystko zaczęło się od jednej miejscowości Białe Błoto, przy czym należy zaznaczyć, iż Stara Wieś była najwcześniej założona
W jednym najważniejszych archiwów w Polsce – Archiwum Główne Akt Dawnych w Warszawie, gdzie trzymane są skarby kultury narodowej – znajdują się najstarsze dokumenty dotyczące Białegobłota. Jednym z nich jest Przywilej lokacyjny biskupa płockiego Antoniego Sebastiana Dembowskiego w sprawie osadnictwa wsi w Puszczy Białej z 25 maja 1748 roku, na mocy którego zaoferowano przybyszom dobre warunki, aby tylko restaurować ogołocone wsie i osady. Pierwszymi osadnikami byli ludzie obyci z borami : drwale, smolarze i bartnicy, a których w dokumencie nazwano pracowitymi. Wśród 300 osadników byli ci, którzy zasiedlili Białebłota – ojciec i trzej synowie Ponichterzy: Marcin, Andrzej, Jan i Adam.
Ich zadaniem było odbudowanie zniszczonego ośrodka gospodarki leśnej, wycinanie lasu, wypalanie potażu, pędzenie smoły, a także prowadzenie bartnictwa. Nowi osadnicy byli zwolnieni od pańszczyzny i osadzeni na prawach czynszu. Dostawali nie tylko grunt pozostały, ale to co „wykrudowano” do momentu przeprowadzenia pomiarów powiększało ich stan posiadania ziemi. Wolno im było także polować i używać „rusznic”, ale nie mogli zabijać „rosłego zwierza”. Przywilej ten zniesiono dopiero w 1816 r., kiedy to zabroniono im posiadania broni i udawania się z nią do lasu.
Zachowane księgi metrykalne znajdujące się w Archiwum Diecezjalnym w Płocku niezbicie świadczą o tym, że wieś Białe Błota istniała wcześniej – jeszcze przed 1748 rokiem. Najstarsze zachowane metryki z Białegobłota znajdują się w Archiwum Diecezjalnym w Płocku i są to akta zarówno urodzeń, zaślubin, jak i zmarłych z początku lat XVIII wieku ( najstarszy dający się odczytać akt urodzenia datowany jest 22 marca 1739 r. Marjanny córki Andrzeja i Jadwigi Zajkoskim. Okres poprzedzający czasy zachowanych metryk to czas licznych wojen, szczególnie niszczycielski był najazd szwedzki z1655r., nie bez powodu nazwany „potopem”, bo jego skutkiem było ogromne załamanie gospodarcze i demograficzne To czas kiedy zaginęły, bądź uległy poważnemu zniszczenia – także są nie do odczytania, księgi metrykalne.
O tym, że akcja osiedleńcza biskupów płockich była dokładnie przygotowywana i powiodła się świadczy Lustracja dymów z 1789 roku, czyli swoisty dla tamtego okresu spis statystyczny, w którym napisane jest, iż Białe Błoto liczyło 24 dymów oraz późniejszy spis zawarty w Tabelli miast, wsi, osad Królestwa Polskiego z 1827 roku , gdzie wykazano, że Białebłoto liczyło już 57 domów i 379 mieszkańców. Z kolei o tym, iż ranga wsi rosła świadczy zapisany w tym dokumencie fakt, że tu mieszkał podleśny straży Biełebłoto, leśnictwa rządowego Udrzyn.
W Atlasie Historycznym Polski Mazowsze w drugiej połowie XVI w. w indeksie miejscowości umieszczono Białe Błoto. Najstarszą mapą na której zaznaczona jest nasza miejscowość jest Mappa szczegulna województwa mazowieckiego zrządzona.. przez K. de Perthees 1738 roku.
Późniejsze mapy konsekwentnie umieszczały Białebłoto, tak jak przedstawiona Mapa Ogólna dóbr i lasów rządowych w Królestwie Polskim 1825 roku.
Pisownia zmieniała się na przestrzeni wieków – zapewne z powodu błędów ludzkich, gdyż ksiądz dokonujący zapisu do księgi wpisywał dane tylko ze słyszenia i zależnie od intonacji oraz wyrazistości wypowiedzi mieszkańca parafii – nazwę miejscowości raz pisano łącznie, a raz rozdzielnie.
Północne Mazowsze należy do terenów zaludnionych w odległych czasach, co potwierdzają historycy badający ten region na podstawie zarówno odkryć archeologicznych, jak i badaczy najstarszych nazw, do których należą nazwy topograficzne utworzone od wyrazów pospolitych i nazwy kulturowe związane z kultem religijnym. Nie ma jednomyślności co do pochodzenia nazwy Białebłoto.
Jedni nawiązują do cech gruntu tej okolicy, nazwanego przez Mieczysława Bartniczaka „dziadowskim morzem”, „błockiem” lub „pacią”, na którym po ulewnych deszczach tworzy się białe błoto przyczepiające się do obuwia i utrudniające poruszanie się.
Inni wiążą z często tutaj występującymi goliznami na ziemi, które u podnóża boru sosnowego świecą pustkami, gdyż jałowa gleba nie sprzyja wzrostowi leśnego poszycia. Biel piasku borowego stwarza kontrastujące tło dla koron iglastych drzew. To z powodu tych piasków przyjęła się nazwa Białej Puszczy, a i Białegobłota.
Henryk Syska pisał;
„Od wieków las wzrastał tu gęsty; sosna przy sośnie, brzezina przy brzezinie pięły się ku niebu w pogoni za słońcem, lecz u podnóża drzew świeciła golizną ziemia, która na Ponarwiu i Nadbużu jest przeważnie piaszczysta. Gdy wiatr powieje wśród halizny i poręby, pędzi za sobą skłębiony tuman piaskowy. Jałowa gleba nie sprzyja wzrostowi leśnego poszycia. Brak światła i wilgoci zabija wcześniej czy później każdą wątlejszą roślinę. Rdzawa biel piasku borowego stwarza jak gdyby tło malarskie dla koron iglastych, przez okrągły rok zachowujących nieskazitelną zieleń”. Właśnie z powodu tych piasków przyjęła się nazwa Białej Puszczy. A nazwa Białegobłota to ironiczne określenie dokuczliwego piasku
Są tacy m.in. Wincenty Pol, którzy uważają, że miejscowość nazwę swoją zawdzięcza białym kulkom wytwarzanym przez roślinę o nazwie wełnianka, która gęsto porastała niedostępne kiedyś bagna, otaczające wsie na tym obszarze.
Jest też pogląd, iż nazwa wywodzi się od osady Jaćwingów zwanej Białym Dworem. I nie można tego wykluczyć , bo właśnie na tych terenach w 1282 r. Książe Leszek Czarny rozprawił się plemionami Jaćwingów, stoczył bitwę w niedalekim Długosiodle i gonił ich aż do północnego brzegu Narwi.
Zachowane dokumenty z lustracji biskupstwa płockiego z XVIII wieku poświadczają istnienie na tym terenie chałup z chrustu i gliny stawianych wprost na piasku. Natomiast ze spisu powszechnego z 1921 r. wynika, iż 95% zabudowań wykonanych było z drewna. Budownictwo było wytworem własnym, a urządzenie obejścia kierowały stałe reguły. Zagroda miała kształt prostokąta przylegającego węższym bokiem do drogi. Obejście otaczał płot żerdziowy, a u biedniejszych wiklinowy. Zasiedlanie zaczynano od wykopania studni, a później wznoszono dom. Na przeciwległym krańcu zagrody, na linii domu sytuowano stodołę. Chaty i budynki gospodarskie budowane były z kloców sosnowych, starannie ciosanych w konstrukcji zrębowej – naroża łączono na węgieł. Dachy były dwuspadowe o spadku pod kątem 45°, a szczyty chat bogato zdobione we wzory geometryczne: romby, promienie słoneczne, oka opatrzności. Na szczytach chałup czy stodół umieszczano krzyżujące się belki szczytowe, nazwane na tym terenie koźlarzami lub koźlinami. Chaty usytuowane z dala od innych budynków i w pewnej odległości od drogi. Wejście jest zawsze w kącie dłuższej ściany i od podwórza. Piękne zdobnictwo z charakterystycznymi powtarzającymi się motywami zdobiły otwory okienne. Rzeźbione gzymsy nadokienne nazywano korunami. Bogato zdobione ganki i drewniane okiennice nadawały domom niepowtarzalny urok. Drzwi pokrywały skomplikowane motywy geometryczne układane z małych heblowanych deseczek. Baczny obserwator jeszcze dziś potrafi odnaleźć elementy starej architektury, chociaż nietrwała architektura drewniana odchodzi najczęściej bezpowrotnie.
Sposób życia osadników z Białychbłot był uzależniony od natury puszczańskiej. Pionierami osadnictwa byli: bartnicy, drwale i cieśle, smolarze, rybacy i myśliwi Z czasem życie podyktowało nowe uwarunkowania i wówczas powstawały nowe np. kowal. W samym Przywileju biskupa płockiego sporo miejsca poświęca się bartnictwu wykazując tym samym o pozycji tej profesji. Ale jest i inny dokument „Inwentarz Dóbr Zanarwianych Biskupstwa Płockiego z 1785 r.” , gdzie w wykazie posiadaczy barci wymienia Krzysztofa Delugę ze wsi Białebłoto.
Również myślistwo stanowiło jedno z najważniejszych zajęć osiadłych w Puszczy Białej. Zajęcie to dostarczało mięsa i tłuszczu na wyżywienie i na smary oraz skór na własny użytek i na handel. Dokumenty biskupie precyzowały, iż wolno im było polować oraz używać „rusznic”, ale nie mogli zabijać dużych zwierząt. Jednakże od 1816 roku zabroniono posiadania broni i udawania się z nią do lasu, a dotychczasowe podatki w naturze zamieniono na czynsz pieniężny. Odbierano masowo broń palną i zabraniano wstępu do lasu. Skutek tego był taki, że jak pisze K. W. Wójcicki „W zapisach domowych” z 1842 roku „Kiedym odwiedzał ich siedziby, na ścianie w izbie każdego niemal domostwa wisiała strzelba i torba borsucza”. Za czasów zaboru rosyjskiego za pozwolenie na broń należało rządowi płacić 1 rubel 50 kopiejek rocznie, a po roku 1870 opłatę tę podwyższono na 6 rubli.
Lata 1915-1917 to okres, kiedy z polowań dość często korzystali okupujący ten teren Niemcy, a dodatkowo występująca tu plaga kłusownicza, doprowadziły do wyginięcia niektórych gatunków zwierzyny. W okresie międzywojennym łowiectwo było popularnym rodzajem rozrywki, a do polującego ziemiaństwa, arystokracji i mieszczaństwa dołączyli naukowcy, politycy, artyści – ludzie, których cechowała wysoka kultura łowiecka. Po II wojnie powstał Polski Związek Łowiecki, który do końca 1954 r. utworzył obwody łowieckie, w których gospodarzem stały się koła łowieckie. 11 lutego 1954 r. na terenie Białegobłota powstało Wojskowe Koło Łowieckie nr 168 „Zlot”, które na początku liczyło 13 myśliwych, a obecnie jest ich 35.
Oskar Kolberg w zapiskach zatytułowanych Mazowsze stare napisał:
„Białebłoto wieś do parafii Poręb należąca, niedaleko Broku. Gospodarz tutejszy Paweł Ponichtera przywiózł tu z sobą (w nowszych czasach) obraz Matki Boskiej z Częstochowy, na której twarzy, gdy się do niej modlił, dostrzegł spadające krople. A cud ten mieli widzieć i inni domownicy (Bito na jej cześć i medale; Rewoliński podaje opis i wyobrażenie jednego z nich, gdzie jest Matka Boska z dziecięciem, w sukni haftowanej, głowy w koronach otoczone podwójnemi aureolami, między któremi promienie w ząbki, oraz 10 gwiazdami). Obraz
przeniesiono do kościoła parafijalnego. Cudów jednak więcej się nie okazało i po upływie roku ks. Biskup kazał to wszystko co mówiono odwołać i nabożeństwo zniósł, (około r. 1868).”
Jest i wśród mieszkańców kilka dość żywych przekazów dotyczących cudownego obrazu Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych, który znajduje się obecnie w ołtarzu Kaplicy w Białymbłocie .
Jednym z nich jest opowieść ustnie przekazywana od ojców, dziadków i pradziadków. Jej historia sięga czasów Królestwa Polskiego i powstania styczniowego, kiedy to mieszkaniec Białegobłota Paweł Ponichtera pełnił służbę w carskim wojsku. Odbywając ją musiał wypełniać rozkazy wykonania kary śmierci. Po powrocie z wojska fakt, iż odebrał życie sześciu osobom bardzo mu ciążył, a dźwiganie tego brzemienia nie pozwalało normalnie żyć. Ukojenia szukał w żarliwej modlitwie. Z taką też intencją udał się pieszo do Częstochowy skąd przywiózł obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Gorliwie się przed nim modlił, prosząc o wybaczenie. Spostrzeżono, iż obraz pozostawał w bardzo jasnej smudze światła, a z oczu Matki Bożej płynęły łzy.
Pewnego dnia, gdy nad Białebłoto nadciągała ulewa, matka poprosiła, aby przerwał modlitwę i zebrał z pola kuce wysuszonej gryki. On jednak nieprzerwanie trwał na modlitwie, a gdy ją skończył dopiero wyszedł na pole. Wokół padał deszcz, a nad jego polem nie było żadnego opadu. Zebrał grykę, zwiózł ją do domu i wówczas dopiero deszcz zaczął padać i na jego pole. Fakt ten uznano za cud. Wieści o cudownym obrazie rozeszły się bardzo szybko i szeroko. Do Białegobłota zaczęli przyjeżdżać ludzie, aby pomodlić się przed obrazem. Jako wotum zostawiano pieniądze, w tym również ruble w złocie, a że ludzi przyjeżdżało wiele, szybko uzbierano dość pokaźną sumę.
Poblask od obrazu Matki Boskiej był bardzo rozjarzony tak, że nawet z zewnątrz go postrzegano, a to z kolei powodowało, iż zaczęto obawiać się pożaru.
Wówczas pojawił się pomysł wybudowania klasztoru, jednakże władze carskie nie wyraziły zgody. Postanowiono wtedy przewieźć obraz do kościoła do Broku. Zaprzęgnięto woły do wozu, załadowano w trzy worki zebranych kosztowności oraz cudowny obraz i ruszono w drogę. Jednakże w Porębie woły odmówiły posłuszeństwa, uklękły tuż przed kościołem i nie chciały dalej pójść. Postanowiono więc zostawić obraz i pieniądze w kościele w Porębie. Legenda mówi, że za przywiezione drogocenności wybudowano w Porębie murowany Kościół, a cudowny białobłotczański obraz zawieszono w bocznym ołtarzu.
Obraz z powrotem trafił do Białegobłota w 1994 r. Tydzień przed wyświęceniem wybudowanej przez społeczeństwo Kaplicy – 18 września – cudowny obraz pieszą procesją przyniesiono do Kaplicy. Obraz niesiony był przez przedstawicieli poszczególnych miejscowości z kompleksu wsi Białebłota, a Kaplica na jego cześć jest nazwana „pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny Wspomożycielki Wiernych”.
W latach pięćdziesiątych XX w, mieszkańcy Białegobłota Starej Wsi postanowili wybudować drewnianą kaplicę. Inicjatorem budowy był Stanisław Głowacki, który nauczał dzieci religii. Budowę w 1954 roku rozpoczęto bez formalnych wymogów pozwolenia na budowę. Gdy postawiono zręby kaplicy ówczesne władze postawiły ultimatum – budynek może być ukończony o ile przeznaczy się go na świetlicę wiejską. Na zmianę przeznaczenia nie było jednak przyzwolenia społecznego. Przy użyciu traktorów w obecności mieszkańców Białychbłot – szkielet kaplicy zniszczono, a S. Głowackiemu postawiono prokuratorskie zarzuty. Sąd skazał go na 2 lata, z czego 7,5 miesięca przebywał w więzieniu. Po wypuszczeniu go na wolność w niedługim czasie zmarł.
Ochotnicza Straż Pożarna w Białymbłocie zawiązała się w 1934 roku z inicjatywy Władysława Nicińskiego, a pierwszymi strażakami byli Piotr Sówka, Bolesław Rosiński i Bolesław Przygoda.
Zamysł ten był odpowiedzią na zapotrzebowanie społeczne kompleksu wsi Białebłota. Po roku działania drużyna liczyła 21 strażaków. Już w 1938 roku oddano do użytku remizę strażacką, którą wybudowali sami strażacy na placu udostępnionym przez Piotra Nicińskiego. Pierwszy sprzęt to pompa ręczna otrzymana z Ostrowi Mazowieckiej, konny wóz pożarniczy, którym wożono beczkę z wodą. Zaprzęg konny zapewniali gospodarze: Niciński, Rojek, Deluga i Głowacki. Był też strażak – trębacz Feliks Mróz, który w przypadku pożaru grał na trąbce wzywając drużynę do wyjazdu.
Po zrywie „Solidarności” w 1980 roku mieszkańcy zwrócili się z prośbą do ówczesnego księdza proboszcza parafii Poręba Jerzego Dąbrowskiego o wznowienie odprawiania Mszy Świętych w Białymbłocie. Prośba została zrealizowana i w budynku remizy strażackiej zaczęto odprawiać nabożeństwa – początkowo okazjonalnie, a od 1989 roku w każdą niedzielę.
Inicjatywa budowy kaplicy zrodziła się ponownie w okresie pierwszych wolnych wyborów w 1990 roku, kiedy w ramach przedstawianego programu taki postulat wysunął Tadeusz Kruszewski kandydat do samorządu terytorialnego. Po wygranych wyborach na sesjach Rady Gminy radni: Tadeusz Kruszewski z Białegobłota Kobylej, Eugeniusz Ponichtera z Białegobłota Starej Wsi oraz Marian Skrocki z Nowej Wsi wspólnie zabiegali o poparcie dla koncepcji budowy kaplicy oraz o środki finansowe dla realizacji wniosku.
W dniu 17 maja 1992 roku odbyło się oficjalne zebranie mieszkańców wsi Białebłota, któremu przewodniczyli obydwaj radni i na którym podjęto decyzję o budowie kaplicy. Wybrano Społeczny Komitet Budowy Kaplicy w składzie: Eugeniusz Ponichtera, któremu powierzono przewodniczenie, Kazimierz Sówka wiceprzewodniczący, Władysława Deluga sekretarz, Jerzy Rosiński, Tadeusz Kruszewski, Sławomir Sowa, Jan Bączek, Wanda Rosińska, Marianna Iwańska.
W szybkim tempie zaczęto formalizować zamysł, zaczynając od pozyskania zgody Łomżyńskiej Kurii Diecezjalnej. Teren pod budowę kaplicy – działkę nr 288 o powierzchni 33 arów – przekazało rodzeństwo Władysława Deluga i Edward Niciński. Projekt kaplicy w Białymbłocie, który odwzorowuje plan Kaplicy w Chrzczance z parafii Długosiodło, zakładał budowę budynku o powierzchni 242,26 m2 oraz kubaturze 1601,31 m3 ( w decyzji o pozwoleniu na budowę pow. 230, 68 i kubatura 1577,60 ).
Pozwolenie na budowę Komitet Społeczny otrzymał już 8 października 1992 r. Zaczęto zabiegać o środki finansowe na realizację przedsięwzięcia. Przede wszystkim opodatkowali się sami mieszkańcy Białychbłot, którzy dodatkowo pracowali społecznie – biorąc tym samym na siebie cały ciężar budowy. Rodziny z Białychbłot: Kobylej i Starej Wsi zobowiązały się, że co miesiąc wpłacać będą po 100 000 zł. .
Komitet Społeczny zabiegał o środki w różnych instytucjach i okolicznych parafiach. Dużą pomoc otrzymano od ówczesnego Wójta Gminy Brańszczyk Sławomira Rutkowskiego, skąd uzyskano ok. 30 % środków pokrywających ogólne koszty budowy m.in. na zakup cegły, boazerii i prace elektryczne. Wśród innych instytucji wspomagających budowę byli: Bank Spółdzielczy w Brańszczyku, GS w Porębie, Spółdzielnia Mleczarska w Ostrowi Mazowieckiej, Nadleśnictwo Wyszków. Budowę wsparli także wierni z parafii w Brańszczyku, Długosiodle, Wąsewie i Porębie.
Dzięki tak dużej ofiarności i zaangażowaniu już w rok po powołaniu komitetu zamknięto budowę w tzw. stanie surowym i mogły rozpocząć się prace wykończeniowe. Kaplica została poświęcona 23 września 1994 roku przez łomżyńskiego biskupa pomocniczego Tadeusza Zawistowskiego.
21 marca 2015 r. erygowano Parafię pw. NMP Wspomożycielki Wiernych w Białymbłocie.
W roku 1925 Białymbłocie – Nowej Wsi powstało Nadleśnictwo Jegiel na mocy Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Dóbr Państwowych z 27 stycznia 1925 roku o utworzeniu Nadleśnictw w Lasach Państwowych. Tuż po powstaniu Nadleśnictwa Jegiel jego budynki zostały zniszczone przez pożar i na czas odbudowy przeniesione urząd do osady leśnej Ślepioty.
Po reorganizacji administracji leśnej od stycznia 1973 r. obszar ten włączono do Nadleśnictwa Wyszków, a w Jeglu pozostało Leśnictwo.
Stawy rybne zlokalizowane są w Nowej Wsi po obu stronach drogi S8 , prawie w połowie drogi pomiędzy Wyszkowem, a Ostrowią Mazowiecką. Są atrakcyjnym walorem Puszczy Białej.
W latach 1928-29 zbudowane zostały przez ówczesne Nadleśnictwo Jegiel. Projektantem gospodarstwa rybnego był inż. Rzepecki, a pracami budowy kierował inż. Henryk Ostrowski z Dyrekcji Lasów Państwowych w Siedlcach. Stawy zaprojektowano na nieużytkach przy rzeczce Białce. Zajmowały powierzchnię ok. 80 ha. Wszystkie roboty ziemne, takie jak sypanie grobli, kopanie rowów, transport ziemi, wykonywane były ręcznie przez robotników z okolicznych miejscowości, w tym duża grupa ze wsi Białychbłot i Nowej Wsi. Koło stawów wybudowano osadę dozorcy nazywaną do dnia dzisiejszego Rybakówką, która przynależy do Nowej Wsi.
W 1935 roku tuż obok stawów założono hodowlę piskląt bażancich. Była to pierwsza w okresie międzywojennym bażanciarnia w Puszczy Białej. Gospodarstwo otrzymano poprzez podłożenie kurom do wylęgu 300 jaj bażancich. Pisklęta karmiono początkowo mrówczymi jajami, a gdy podrosły karmą zbożową. Przekaz ustny mówi, że podczas podsypywania karmy młodym bażantom dozorca stawów zawsze grał na trąbce. Gdy bażanty zostały wypuszczane z klatek na wolność zawsze na sygnał trąbki przylatywały do miejsca karmienia.
Wyhodowane w ten sposób bażanty szybko powiększyły swoją populację na wolności. Jednakże w czasie srogiej zimy w 1939/40 roku prawie wszystkie wyginęły.
Podczas spacerów po najbliższej okolicy Białegobłota i Nowej Wsi można napotkać ślady po torach kolejki, a nazwa jednej z bardzo popularnych dróg leśnych, która biegnie na byłym torowisku, nosi nazwę ‘kolejkowa”. Szyn już nie ma, ale wciąż istniej ślady po kolejce: nasypy, przekopy, czy rowy odwadniające torowisko. Najstarsi mieszkańcy naszych miejscowości pamiętają jeszcze jej przebieg.
Kolej leśna Puszczy Białej powstała w pierwszej połowie XX wieku, najprawdopodobniej około roku 1915-1920. Niektóre źródła mówią, że zbudowali ją Rosjanie w 1913 roku. Podstawową funkcją były przewozy drewna z tartaków przez Puszczę Białą. Piaszczysto-bagienne okolice przecinała tylko sieć dróg  gruntowych, które nie gwarantowały transportu dla rozwijającej się w tym okresie dynamicznej gospodarki pozyskiwania drewna. Jej budowa była ogromną rewolucją w życiu ekonomicznym, ale także w codziennym życiu mieszkańców, gdyż znacznie ułatwiała im pracę.
Wąskotorowa kolejka biegła od miejscowości Dalekie-Tartak, gdzie było miejsce do obracania parowozów i stamtąd kolejka rozgałęziała się w dwóch kierunkach tj.
– na wschód w kierunku wsi Białebłoto, oraz dalej Knurowca, gdzie znajdowała się składnica drewna
– oraz na zachód w stronę okolic Porządzia.
Według danych resortu leśnictwa z 1945 – 46 roku, na kolei leśnej w Dalekim znajdował się jeden parowóz i 28 wózków kłonicowych. Linia toru 750mm posiadała długość 21 km. Firma O&K wysłała w 1917 roku parowóz trzyosiowy na tor 750mm o numerze fabrycznym 7599 dla : Forstbetrieb der Kriegsrohstoffstelle Warschau, Lochow.
Kolejka rozebrana została w 1963 r., a cały transport drewna przejęły samochody.
Pierwsze wspomnienia związane z nauczaniem wiążą się z latami 1905- 1913, kiedy funkcjonowały tzw. ”szkoły zimowe” prowadzone przez miejscowych chłopów (Zasłona, Podbielski, Kalator, Bobrowiecki, Deluga, Komor i Kot) w chałupach wiejskich. Istotną zmianą było przybycie do Białegobłota z Warszawy pierwszego nauczyciela z przygotowaniem zawodowym – Władysława Miszczaka. Podjął się on nauczania dzieci prowadzonego w prywatnych domach, w zamian za środki do życia. Przełomowym były rok 1918 kiedy to ludność miejscowa pobudowała własny budynek spółdzielczy, nazwany „spółką”, w którym początkowo był sklep, a od 1919 roku przeznaczono jedną izbę na szkołę, a drugą na mieszkanie dla nauczyciela Pietrzykowskiego.
Od 1924 roku w szkole pracowało już dwóch nauczycieli i dlatego wynajęto drugą izbę lekcyjną. Kierownikiem szkoły w latach 1924-1933 był Jan Zakrzewski. Było wówczas 215 uczniów i dlatego podniesiono stopień organizacyjny szkoły, rozpraszając ponownie prowadzenie zajęć do prywatnych domów. Zły stan bazy lokalowej zmobilizował w roku 1947 mieszkańców Białegobłota, do starania o budowę nowej szkoły. W prowadzonej przez Aleksandra Delugę „ Złotej Księdze” zapisano, iż w tym celu powołano komitet, który zbierał na ten cel datki od mieszkańców Bialychbłot, którzy opodatkowali się dobrowolnie na ten cel w wysokości 50 zł od morgi.
3 października 1957 r. oddano do użytku jednopiętrowy budynek z przestrzennymi salami lekcyjnymi, w którym zajęcia prowadzono są do dnia dzisiejszego.
Położenie naszych miejscowości w widłach dwóch dużych rzek Bugu i Narwi, a także wielkie kompleksy leśne z trudno dostępnymi terenami były powodem, iż obszar ten ze względów strategicznych pośrednio lub bezpośrednio brać udział w zrywach narodowo-wyzwoleńczych i działaniach wojennych. Z drugiej strony mieszkańcy tej ziemi od zawsze słynęli z niezwykłej waleczności i odwagi, czemu dawali niejednokrotnie wyraz.
W opowiadaniach mieszkańców pojawiają się nie do końca zapamiętane historie z powstania styczniowego i kolejnych wojen. W okolicach znajdują się mogiły, o których wiedza jest tylko fragmentaryczna. W rodzinnych archiwach pozostały zdjęcia przodków w mundurach różnych formacji i z różnego okresu. Znajdują się tam też dokumenty wojskowe z tamtego okresu.
Mieszkańców Białychbłot dotyczyła zarówno powinność wobec najjaśniejszego cara, a po uzyskaniu niepodległości – służba na rzecz Polski. Zachowany materiał, chociaż niejednokrotnie brak o nim szerszych informacji stanowi dziś wartość faktograficzną i historyczną.
W latach 1954-1972 Białebłoto-Kobyla była najmniejszą jednostką podziału terytorialnego Polski Rzeczypospolitej Ludowej – Gromadą należącą do powiatu ostrowskiego. W jej skład weszły wsie: Białebłoto-Kobyla, Białebłoto-Kurza, Białebłoto-Stara Wieś, Nowa Wieś, Budykierz i Knurowiec. Dla gromady ustalono 19 członków gromadzkiej rady narodowej.
Od 1 stycznia 1956 gromada weszła w skład nowo utworzonego powiatu wyszkowskiego.
Do gromady Białebłoto-Kobyla 31 grudnia 1961 dołączyły wsie: Dalekie, Jaszczułty, Kalinowo i Zamość oraz wieś Dalekie Tartak.
Gromada przetrwała do końca 1972 roku, czyli do kolejnej reformy gminnej.
Kapliczki i krzyże od zawsze związane były z pejzażem wsi. Są świadectwem wiary, elementem kultury i tradycji. Znajdują się we wszystkich wsiach, a można je spotkać zarówno na ich krańcach, jaki na skrzyżowaniu dróg i na rozdrożach, w przydomowych ogródkach, a także w ciszy leśnych ścieżek oraz na polach pośród kołyszących łanów zbóż. Wszystkie są świadkami historii, świadectwem szczególnych wydarzeń i ówczesnego codziennego życia, a przez to są najstarszymi zabytkami naszych okolic. Najstarszy krzyż z 1844 r. tzw. krzyż choleryczny – jeden z trzech postawionych w celu powstrzymania epidemii – chociaż w bardzo złym stanie technicznym znajduje się do obecnej chwili w Białymbłocie Starej Wsi.
1 września 2014 r. w Białymbłocie, na rozstaju dróg, które prowadzą do poszczególnych naszych miejscowości, a tuż obok szkoły, został odsłonięty obelisk. Kamień upamiętnia osadników, którzy na mocy Przywileju Lokacyjnego zasiedlili ponownie Białebłoto. Na tablicy m.in. wyryto także słowa Jana Pawła II :
“Pamięć o przeszłości oznacza zaangażowanie w przyszłość”
– które były mottem przyjętym przez organizatorów, a pozostaną motywatorem dla całej społeczności.

opracowała p. Maria Marczak